Pewnej mamie opada szczęka po zakupie ozdoby w sklepie z używanymi rzeczami

0

moeder

To rzeczywiście była urna. Były to prochy zmarłej osoby, pytanie brzmiało, do kogo należały. Kim są bliscy i rodzina tej osoby? Te pytania nie dawały Priscilli spokoju. Chciała oddać urnę do sklepu, jednak dziennikarz miał lepszy pomysł.

Przeczytaj na następnej stronie, na co wpadł dziennikarz.

Brak postów do wyświetlenia